ANTOLOGIA: JESTEŚ DUPKIEM! [drabble]

6 | dodaj

W końcu udało mi się skończyć mini-projekt z drabblami. Podziwiam ludzi, którzy piszą je z łatwością. Nie jest łatwo edytować tak krótki tekst, każde najmniejsze słowo robi ogromną różnicę. 
Przestawiam wam zbiór pięciu zboczonych drabbli Dramione, w których Draco i Hermiona są już razem [czasy dorosłe]. Dajcie znać, co o nich myślicie i czy chociaż trochę was rozbawiłam. ;)

⚜⚜⚜⚜⚜


Dwadzieścia osiem — dokładnie tyle lat skończyła Hermiona tego dnia. Już nie spała, lecz wciąż leżała wygodnie w łóżku, przykryta kołdrą. Słyszała z dołu głośne odgłosy krzątania się i wesołej rozmowy. Domyśliła się, że Draco rozmawia z matką, pomieszkującą u nich od tygodnia. Przekręciła się na drugi bok i pisnęła cicho, zaskoczona. Na poduszce obok leżał prezent, którego się nie spodziewała, owinięty we wściekle różowy papier. Wywróciła oczami. Ostrożnie tknęła go palcem, aby być pewną, że to nic, co by się poruszało, jak ostatnim razem.
Ostrożnie odwinęła papier i zamarła, widząc równie różowy przedmiot do zabawy.
— Malfoy! — wydarła się. — Jesteś dupkiem!

⚜⚜⚜

— Oho, chyba ktoś tu się zdenerwował — zaśmiał się Malfoy, przyciskając Hermionę do ściany w przedpokoju. — Przestań się tak przejmować.
— Może gdybyś w końcu zrozumiał, że już dawno powinieneś zakończyć te durne spotkania z Astorią, to bym się przestała przejmować! — warknęła.
— Jesteś zazdrosna? — zapytał z wesołym błyskiem w oku.
— Chyba śnisz!
— Czyli jesteś! — krzyknął uradowany.
Zacisnęła usta w wąską linię.
— Może — mruknęła wyniośle, prostując plecy i unosząc wyżej głowę.
— Misja wykonana! Już nigdzie nie idę — rzucił śpiewnie i cmoknął ją w czubek nosa.
Dopiero po chwili, gdy zostawił ją w holu, zrozumiała co powiedział. Sapnęła z niedowierzaniem.
— Jesteś cholernym dupkiem, Malfoy!

⚜⚜⚜

— Dlaczego Harry i Ginny mogą opuścić salon, żeby zabunkrować się w jakimś pokoju na górze i macać ile wlezie, a my nie?
Hermiona rzuciła Draco wściekłe spojrzenie.
— Jasne, mów głośniej, bo nie wszyscy cię usłyszeli — odparła kąśliwie.
— Nie ma sprawy — wzruszył ramionami — dla ciebie wszystko. — Po czym zaczął mówić dwa razy donośniejszym tonem: — Dlaczego my nie możemy wciąż przykładu z naszych wspaniałomyślnych gospodarzy i iść się pieprzyć na przykład do kuch...
— Malfoy! — Przerywała mu w połowie i na dokładkę uderzyła go łokciem.
Rzucił jej urażone spojrzenie.
— No co? — fuknął, łypiąc złowieszczo na obserwującego ich, czerwonego na twarzy Rona.
— Jesteś dupkiem.

⚜⚜⚜

Ścierała łzy z bladych policzków, siedząc na drewnianej huśtawce w rogu ogrodu, tuż pod rozłożystym dębem. Emocje wzięły nad nią górę i nie mogła się uspokoić. Draco pojawił się znikąd, przeczuwając, że jego kochanie ma kryzys emocjonalny i dopytywał, co się stało.
— Ja po prostu...
— No dalej, Granger.
Roześmiał się głośno, widząc jej zaskoczoną minę.
— Bo ja nie jestem pewna, czy spełnię się w roli.. w roli żony — dodała nieśmiało po dłuższym czasie.
— Myślę, że skoro seks z Granger jest nieziemski, z panią Malfoy będzie jeszcze bardziej podniecający. Wiesz, samo nazwisko o czymś świadczy.
— Jesteś dupkiem.
Uśmiechnęła się przez łzy.

⚜⚜⚜

Widząc Hermionę w drzwiach, Zabini zamiast podejść do sprawy na poważnie, rzucił przyjacielowi wyzwanie, uśmiechając się psotnie.
— Jeszcze raz, Malfoy, ale tym razem zarzuć jakimś smaczkiem.
Draco wziął głęboki oddech i z równie głupim uśmieszkiem zaczął:
— Hermiono Granger, biorę cię za żonę, bo masz najlepsze na świecie cycki, wydajesz najzabawniejsze dźwięki podczas seksu i zajebiście drapiesz moje plecy, chociaż później cholernie mnie bolą. — Uniósł dumnie głowę. — I jak?
Widząc minę Zabiniego , krztuszącego się od powstrzymywanego rechotu, sam również roześmiał się, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że Hermiona, oparta o framugę drzwi, słyszała każde jego słowo.
— Jesteś paskudnym dupkiem, Draco.



Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.